Kazimierz ciekawszy niż Kraków
Z każdym rokiem coraz więcej turystów chce zwiedzać Kazimierz. Nawet jeśli takiej wycieczki nie ma początkowo w planie, to grupy bardzo często akceptują sugestie, aby włączyć również tę część miasta do programu – rozmowa z Alicją Natkaniec z Biura Przewodników GAlicja.
Aneta Zadroga: Jakie miejsca związane z kulturą i historią żydowską są najchętniej odwiedzane w Krakowie?
Alicja Natkaniec: W pierwszej kolejności Kazimierz żydowski, czyli ul. Szeroka, Synagoga Remuh i stary kirkut z grobem słynnego rabina Remuh. Oczywiście pokazujemy również Plac Nowy, podwórko przy Meiselsa, ślady po mezuzach oraz budynek dawnej mykwy. Jeśli grupa ma nieco więcej czasu, zwiedza również Synagogę Starą, czasem Tempel. Polskie grupy niemal zawsze zwiedzają część chrześcijańską Kazimierza – przede wszystkim Skałkę. Dzielnica żydowska, ze względu na pewnego rodzaju „egzotykę” żydowskich tradycji i kultury jest często postrzegana jako znacznie ciekawsza niż Wawel, czy Rynek Główny. Grupy początkowo niechętnie odnoszące się do sugestii zwiedzania Kazimierza, często wyjeżdżają zainteresowane tą tematyką. Wydaje się, że odkrywają dla siebie świat, o którego istnieniu nie zdawali sobie sprawy, i o którym nikt ich wcześniej nie uczył.
Czy te same miejsca zwiedzają również grupy zagraniczne?
Turyści zagraniczni zwiedzają głównie Kazimierz żydowski, pomijając Skałkę. Pokazujemy im przynajmniej dwie synagogi i często włączamy do programu dzielnicę Podgórze.
O co turyści najczęściej pytają, gdzie chcą pojechać?
Najczęściej pytają o gminę żydowską dziś, liczbę Żydów obecnie żyjących w Krakowie i ogółem w naszym kraju. Polskie grupy interesuje, czy gmina żydowska odzyskuje swoją przedwojenną własność. Natomiast obcokrajowcy pytają o polski antysemityzm. Turyści zagraniczni pytają także o Fabrykę Schindlera i chcą ją koniecznie zobaczyć, z kolei Polakom temat ten nie jest zbyt bliski. Młodzież zagraniczna przed zwiedzaniem Kazimierza i Podgórza często poznaje jego historię i ogląda film Spielberga w szkole. Dzięki temu potrafią rozpoznać niektóre miejsca na Kazimierzu i Podgórzu, a nawet skojarzyć z konkretnymi scenami z filmu.
Czy mówi się też o innych częściach Krakowa związanych z historią Żydów?
Zawsze podczas wycieczki po Kazimierzu wspominamy o getcie w Podgórzu, nawet jeśli tam nie idziemy. Zdecydowanie częściej zwiedzamy Podgórze z turystami zagranicznymi – przede wszystkim ze względu na Fabrykę Schindlera oraz większe zainteresowanie tematyką Holocaustu. Sądzę, że wynika to z założenia: „Jedziemy do Polski przede wszystkim po to, by zwiedzić Muzeum Auschwitz, uczyć się o Holocauście, a przy okazji zwiedzania Krakowa – również o kulturze i historii Żydów w Polsce i Europie”. Grupy zagraniczne często jadą na teren byłego obozu Kraków-Płaszów, który również kojarzą z filmu Spielberga. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z prośbą grupy polskiej o zwiedzanie Płaszowa.
Czy znany jest tylko Kazimierz, Podgórze, a może region, poza Auschwitz, które jest chyba najbardziej znanym miejscem?
W Małopolsce raczej nie zwiedza się innych miejsc związanych z kulturą żydowską. Jedynie grupy Żydów z Izraela bądź USA przyjeżdżają, by poznać region dawnej Galicji. Nierzadko chcą zobaczyć miejsca, w których urodzili się ich przodkowie. Zdarza się, że jeździmy też w miejsca związane z kulturą chasydów, np. do Bobowej.
Jak zmienia się zainteresowanie turystów kulturą i historią Żydów w Małopolsce?
Młodzi ludzie wiedzą na ten temat coraz więcej. Czasem przyjeżdżają świetnie przygotowani, po warsztatach z kultury i historii Żydów organizowanych w ich szkołach. Są coraz bardziej otwarci, na przykład założenie jarmułki przed wejściem do Synagogi jest dla nich zupełnie naturalne. Często znają miejsca związane z kulturą i historią Żydów w miastach i wsiach, z których pochodzą. Wciąż jednak zdarza się, że założenie jarmułki, czy opowiadanie o tradycjach żydowskich spotyka się z pewnym niezrozumieniem, śmiechem, czasem sprzeciwem: jest to dość powszechne wśród starszego pokolenia. Rzadko – ale jednak – zdarza się wśród polskich grup jawna i wprost wyrażana niechęć do Żydów. Są to jednak sporadyczne przypadki.
rozmawiała Aneta Zadroga
www.turystykamalopolska.pl




Zostaw komentarzy